Publikacja artykułów prasowych

Rozwój stacji ładowania nie wyeliminował obaw o zasięg samochodów elektrycznych w USA

Rozwój infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych przebiega bardzo szybko – w 2024 roku do sieci dołączono ponad 12 000 szybkich ładowarek w pobliżu głównych dróg. Mimo to obawy dotyczące zasięgu i czasu ładowania pozostają poważną barierą dla szerszej popularności pojazdów elektrycznych, pozostawiając jedynie wysoką cenę zakupu jako konkurencyjny czynnik. Badania pokazują, że około 40 % Amerykanów uważa te czynniki za główne powody wstrzymywania się od zakupu samochodu elektrycznego, a zaledwie 20 % rozważałoby taki zakup przy następnej wymianie pojazdu.

Kwestię tę próbuje rozładować Daphne Dixon, liderka organizacji non‑profit promującej transport ekologiczny. Od 2022 roku corocznie odbywa trasy przez cały kraj w samochodzie elektrycznym, starając się rozwiewać obawy związane z zasięgiem i dostępnością ładowarek. Podczas swoich podróży, ubrana w jaskrawo‑różowy strój i towarzyszącej jej wesołej, różowej flagi w szachownicę, Dixon dokumentuje swoje doświadczenia z ładowaniem, publikując zdjęcia w mediach społecznościowych. Jej celem jest, jak sama mówi, "rozbicie" utrwalonych w świadomości Amerykanów lęków. Mimo że różnica cenowa między samochodami spalinowymi i elektrycznymi ustąpiła, a liczba dostępnych ładowarek zwiększyła się, obawy te, jak twierdzi Dixon, pozostają głęboko zakorzenione.

Infrastruktura i bariery geograficzne

Nawet w stanie Connecticut, gdzie Daphne Dixon mieszka, obawy dotyczące ładowania są wciąż obecne. Podczas krótszych podróży trasą Route 7, malowniczą drogą wzdłuż rzek i z widokiem na stare stajnie, Dixon napotyka na niedobór punktów ładowania.

W wielu obszarach wiejskich USA sytuacja jest podobna. Lynn Mellis Worthington, przewodnicząca zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w miejscowości Kent (50 mil na północ od Norwalk), informuje, że jedyny dostępny punkt ładowania w Kent to stara i niesprawna ładowarka miejska. Planowana instalacja ośmiu szybkich ładowarek w New Milford, oddalonej o 24 km od Kent, ma być sfinansowana z federalnych środków w wysokości 1,3 mln dolarów. Te środki, wcześniej zagrożone likwidacją przez administrację Trumpa, zostały przywrócone w sierpniu po procesie sądowym. Kongres zatwierdził te fundusze w 2021 roku w ramach Bipartisan Infrastructure Law.

Mellis Worthington i jej mąż rozważali zakup samochodu elektrycznego przy wymianie ich 15‑letniego Pontiac Vibe. Jednak ceny pojazdów elektrycznych o wystarczającym zasięgu, aby zaspokoić potrzeby dojazdowe męża do pracy, były nadal zbyt wysokie. Z tego powodu zdecydowali się na samochód hybrydowy. "Naszym następnym samochodem na pewno będzie pojazd elektryczny" – dodaje.

Koszt początkowy kontra długoterminowe oszczędności

Badania AP‑NORC/EPIC wykazały, że głównym powodem, dla którego Amerykanie wstrzymują się od zakupu samochodów elektrycznych, jest ich wysoka cena. Tylko około 1 na 10 Amerykanów uważa wysoki koszt za "nieistotny" powód. W 2024 roku samochody elektryczne odpowiadały za około 8 % udziału w rynku amerykańskim, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu do 1,9 % pięć lat wcześniej, według danych Atlas Public Policy. Daniel Wilkins, analityk ds. polityki w Atlas Public Policy, podkreśla, że pomimo potencjalnych długoterminowych oszczędności dzięki niższym kosztom utrzymania i tańszej energii elektrycznej w porównaniu z paliwem, "codzienni Amerykanie koncentrują się bardziej na cenie początkowej". Wygaśnięcie federalnych zachęt podatkowych pod koniec września podniosło efektywny koszt zakupu nowego samochodu elektrycznego o 7 500 dolarów.

Realne doświadczenia użytkowników: optymalizacja zasięgu i perspektywa hybrydy

Zwolennicy samochodów elektrycznych podkreślają, że przeciętny Amerykanin pokonuje mniej niż 48 kilometrów dziennie, co jest w pełni zgodne z zasięgiem nowoczesnych samochodów elektrycznych. Większość właścicieli samochodów elektrycznych ładuje je głównie w domu. Jim Warner z Bloomfield posiada samochód elektryczny oraz hybrydę plug‑in. Na 643‑kilometrową podróż do Maine dwukrotnie wykorzystał swój samochód elektryczny, Chevrolet Bolt, o zasięgu około 402 kilometrów na jedno ładowanie. "Podczas pierwszej podróży wyłączyłem ogrzewanie i ograniczyłem prędkość do 65 km/h." – wspomina Warner. "Za drugim razem jechałem normalnie i nie miałem problemów."

Czy ten artykuł był dla ciebie pomocny?
0
0